Rozgrywki „Pierwsza Piłka” – jak gramy w ZZPN?

Rozgrywki „Pierwsza Piłka” – jak gramy w ZZPN?
28 listopada 2019 Jakub Śpiegowski

Czas pochwalić się tym co robimy w ZZPN (Zachodniopomorski Związek Piłki Nożnej). Chodzi mi konkretnie o rozgrywki dla najmłodszych piłkarzy. Przedstawię Ci projekt #PierwszaPiłka.

Jak zapewne wiesz (i nie raz już słyszałeś) w naszym kraju z rozgrywkami dla dzieci bywa bardzo różnie. Problemów jest bardzo dużo, ale najczęściej widzimy jak wynik meczu lub turnieju bierze górę nad zdrowym rozsądkiem rodziców oraz trenerów.

Często dochodzi do różnych dziwnych sytuacji. Bójki, krzyki, sterowanie dziećmi, wbieganie na boisko, wyniki 30:0, brak szacunku, granie na czas w 7-latkach, walka „po trupach do celu” o awans/utrzymanie w lidze 8-latków, gra tylko najmocniejszym składem, pomijanie dzieci przy „powołaniach” na turnieje, wybór tylko tych największych i najsilniejszych by wygrać dzięki warunkom fizycznym… i tak dalej, i tak dalej… Jest tego dużo!

Moim zdaniem ludzie, którzy zachowują się w ten sposób powinni dostać zakaz pracy z dziećmi.

Jasne każdemu z nas zdarzyła się trudna sytuacja na turnieju, chyba nikogo to nie ominęło. Jednak co innego jeśli to jest wyjątek od reguły, a co innego jeśli takie sytuacje notorycznie się powtarzają…

Niestety takich zachowań nadal jest bardzo dużo. Mimo, że trenerzy się edukują, świadomość jest coraz większa, powstało wiele akcji i materiałów szkoleniowych poświęconych temu tematowi. Mimo to często boiska, na których głównymi aktorami powinny być dzieci, są przejmowane przez trenerów i rodziców.

Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca i tutaj chciałbym wrócić do projektu #PierwszaPiłka w ZZPN.

Projekt ten powstał, aby odgórnie zapobiegać takiej, powiedzmy to sobie wprost, patologii. Projekt ten powstał, żeby stworzyć dzieciom dobre warunki do rozwoju, żeby mogły grać i cieszyć się piłką nożną, zamiast stresować i rezygnować już w wieku 9 czy 10 lat z powodu chorej presji dorosłych. Projekt ten powstał po to, by systemowo poprawić szkolenie w naszym kraju (bo rozgrywki są bardzo ważnym elementem szkolenia)!

Mam nadzieję, że ten wpis pokaże Ci jak można dobrze zorganizować rozgrywki dzieci. Mam nadzieję, że ten wpis będzie inspiracją dla wielu trenerów, ośrodków, organizatorów turniejów i wojewódzkich ZPNów. Mam nadzieję, że ten wpis wpłynie na świadomość wielu dorosłych i pomoże w organizacji dobrych rozgrywek dla dzieci.

PIERWSZA PIŁKA – ROZGRYWKI DLA DZIECI

O co tak naprawdę chodzi? Projekt #PierwszaPiłka to unormowane rozgrywki w całym województwie zachodniopomorskim. Obejmują one dzieci w wieku od 5 do 11/12 lat. Chodzi o kategorie wiekowe Skrzat, Żak i Orlik. Jednym z głównych założeń jest brak klasyfikacji drużyn i zdjęcie chorej presji wyniku z najmłodszych piłkarzy. Wrócę jeszcze do tego tematu trochę później.

Sam mam niezwykłą przyjemność być częścią tego projektu jako trener Żaków Młodszych (rocznik 2012), Orlików Młodszych (rocznik 2010) w UKS AP Szczecinek oraz koordynator rozgrywek okręgu koszalińskiego.

Sam też jako rodzic, trener i koordynator akademii widzę jak wiele korzyści daje takie podejście do tematu dziecięcych rozgrywek. Poniżej pokazuję jak wygląda projekt #PierwszaPiłka i jaką pozytywną różnicę robi to w szkoleniu najmłodszych adeptów piłkarskich.

BRAK KLASYFIKACJI DRUŻYN – PODEJŚCIE DO WYNIKU

Wspomniałem o tym przed chwilą i na pewno trzeba do tego tematu wrócić. Nie prowadzimy ewidencji wyników i klasyfikacji drużyn, by zdjąć chorą presję z dzieci, by zdjąć presję z trenerów, by zdjąć ją także z rodziców. Pokazujemy, że to nie jest najważniejsze w tym momencie i na tym etapie szkolenia.

To nie jest tak, że ktoś chodzi i mówi „wynik jest nieważny”. Nie o to chodzi! Chodzi o to, by wynik zepchnąć na drugi plan, a szkolenie wyciągnąć na pierwszy plan.

Dzieci zawsze chcą wygrywać, zawsze liczą bramki i zawsze wiedzą czy wygrały czy przegrały mecz. Jest radość, jest sportowa złość, jest też smutek. Emocji związanych z rywalizacją nie brakuje.

Brak klasyfikacji, spadków i awansów, walki o punkty pozwala zachować większy spokój trenerom i rodzicom. Brak klasyfikacji to także brak chorej presji dorosłych na ten jeden najbliższy mecz. Brak klasyfikacji to dużo przyjemniejsza atmosfera przy weekendowych spotkaniach.

Każdy mecz to walka o zwycięstwo, każdy mecz to „pot i ciężka” praca, każdy mecz to 100% zaangażowania i walki, ale już bez chorej presji, z którą 6-, 8- czy 10-latek jeszcze nie potrafi sobie poradzić. Niech póki co radzi sobie z emocjami związanymi z meczem, rywalizacją i przeciwnikiem, a do zewnętrznej presji otoczenia dojdziemy w późniejszym czasie.

UNIFIKACJA ROZGRYWEK

Każda kategoria wiekowa gra według unifikacji PZPN.

Skrzaty grają 4+0, Żaki 4+1, a Orliki 6+1. Na odpowiednich boiskach, bramkach i odpowiednimi piłkami, a także według ujednoliconych zasad. To później przenosi się także na organizowane w naszej okolicy turnieje.

Nawet nie wiesz jak ciesze się, że jadąc na kolejny turniej z Żakami czy Orlikami nie muszę dopytywać się czy aut gramy tak czy inaczej, czy bramkarz może to albo tamto i spierać się, że gra 5+1 czy 6+1 w Żakach jest bezsensu.

Dotyczy to nie tylko turniejów ligowych, ale także tych „komercyjnych”. Organizatorzy widzą jak gramy na co dzień i się tego trzymają.

Ogromny plus dla organizacji rozgrywek, ale także dla szkolenia. Nie miesza się dzieciom w głowach, nie gra się co tydzień w innej formule i według innych zasad. Nie muszę tracić czasu na tłumaczenie czego niewolno, a co można, tylko możemy zająć się grą!

TURNIEJE LIGOWE

Jadąc na spotkania ligowe zawsze gramy każdy z każdym. Grupa to zazwyczaj 5-7 zespołów, więc każdy rozgrywa kilka spotkań. Dlaczego jest to tak ważne?

Bo nawet jeśli trafi się sytuacja, że będzie dysproporcja w grze zespołów to nigdy nie dojdzie do sytuacji, że mecz zakończy się wynikiem 48:0, 32:1 czy 19:2. Nie gramy z jednym przeciwnikiem, a z 4, 5 lub 6. Może jeden mecz trafić się mniej wyrównany, ale pozostałe już takie będą.

Dla dzieci to też większa atrakcja! Moi zawodnicy w każdy weekend mogą zmierzyć się z Gwardią Koszalin, AP Kotwicą Kołobrzeg, Bałtykiem Koszalin, MKP Kotwicą Kołobrzeg czy AP Reissa Szczecinek. Taką akurat mamy grupę w Żakach i Orlikach (poziom zaawansowany).

Są więc wzloty i upadki, ale mecze są bardzo wyrównane. Ograniczamy ryzyko chorych wyników do minimum.

Mecze trwają 12, 15 lub 20 minut (zależy od kategorii wiekowej) i w tym czasie ciężko o porażkę 0:35. A nawet jeśli zdarzy się słabszy moment i przegrana 1:9 to później łatwiej o tym „zapomnieć” i „zmobilizować się” na kolejny mecz, bo grasz z innym przeciwnikiem. Jeśli przegrasz pierwszą połowę/kwartę 1:9 to każda kolejna może być jeszcze gorsza…

PODZIAŁ NA GRUPY

Wielu z czytelników PNDD pyta mnie o rozgrywki #PierwszaPiłka i wiesz o co najczęściej pytają? O to jak podzielić grupy/ligi skoro nie ma wyników i nie wiesz kto ma mocniejszy zespół, a kto bardziej początkujący?

Sprawa jest prostsza niż się wydaje!

Wiemy, które akademie piłkarskie są wiodące w regionie czy województwie. Wiemy kto ma większe struktury, dużo podopiecznych, szkolenie na wysokim poziomie. Wiemy też kto prowadzi małą szkółkę, w mniejszej miejscowości i też robi świetną robotę dla dzieci, ale pewnych ograniczeń nie przeskoczy.

I to nie jest tak, że jedni są lepsi, a drudzy gorsi. O nie, po prostu każdy ma inne warunki i robi najlepiej to co potrafi z tym co ma do dyspozycji. Bez małych nie było, by dużych, a dużym było by ciężko bez małych.

Jednak taki stan rzeczy pomaga nam w doborze grup.

Pozwól, że pokaże Ci to na naszym przykładzie (UKS AP Szczecinek). Mamy grupy rozgrywkowe „wiodące” jak i te podzielone kluczem terytorialnym. Pisałem wyżej o moich grupach, spotykam się drużynami z Koszalina i Kołobrzegu, mamy mocne granie. Mamy też w Szczecinku granie regionalne. Niektóre roczniki mierzą się z sąsiednimi miejscowościami, z Barwicami, Czaplinkiem, Bornym.

Każdy ma granie na dostosowanym poziomie. Świetna sprawa dla dzieci. Każdy gra dużo, każdy gra z drużynami na podobnym poziomie umiejętności, każdy ma szansę brać udział w sportowych zmaganiach i wybiec w weekend na boisko.

Jedna runda trwa 2-3 miesiące (ta jesienna, za chwilę zimowa, a potem wiosenna) i przy każdej rundzie jest możliwość przeniesienia się do innej grupy. Ba, taka możliwość istnieje również w trakcie rundy. Jeśli ktoś widzi, że źle dobrał grupę to może zadzwonić do koordynatora i poprosić o zmianę. Może dlatego, że poziom nie był wyrównany, a może ze względów organizacyjnych i na przykład przez problemy z dojazdem.

Jest to możliwe między innymi dlatego, że nie mamy ewidencji wyników, spadków i awansów.

FESTYNY PIŁKARSKIE

Jednym z głównych założeń jest też organizacja turniejów w formie festynów piłkarskich.

Dzieci angażują się w to co się dzieje na boisku, a rodzice gospodarzy w to co się dzieje poza nim. Otoczka wokół turnieju jest także bardzo ważna. Wpływa na całą atmosferę, na pozytywną atmosferę.

Rodzice i trenerzy dbają o bufet, poczęstunek, strefę kibiców itp. Mamy miejsce na flagi, zdrowe owoce i trochę mniej zdrowe ciasta (ale z umiarem wszystko jest dla ludzi). Często pojawiają się też ciepłe posiłki, np. zupa, grill, tosty.

Niektórzy organizują dodatkowe atrakcje, raz widziałem nawet kryte trybuny stworzone z namiotów (takich jak można spotkać na placach targowych albo festynach) bo pogoda nie dopisała. Dzieje się dużo poza samą grą.

Dzieci mają szansę przyjemnie spędzić czas w przerwach. Jest integracja i jest dobra zabawa.

WIZYTACJE TURNIEJÓW

Kolejny ważny element projektu #PierwszaPiłka. Jest kilku (jeśli dobrze liczę to teraz było nas 8 lub 9) trenerów w województwie zachodniopomorskich, którzy wizytują turnieje (w tym także ja). Przyglądamy się organizacji, poziomowi sportowemu, rozmawiamy z gospodarzami i trenerami.

Po co to wszystko? Po pierwsze sprawdzamy czy wszyscy trzymamy się założeń. Czy jest gra według unifikacji czy trenerzy zachowują się odpowiednio, czy są to osoby przeszkolone do pracy z dziećmi. Dajemy swoje sugestie i podpowiadamy co można poprawić.

Często też sami się uczymy i podziwiamy pomysły gospodarzy. Przy okazji mocno ich chwalimy, a potem po rundzie można trenerów i akademie wyróżnić za świetną pracę.

Rozmawiając z trenerami też odbieramy ich sugestie. Często podpowiadają nam co można zrobić lepiej. Jak poradzić sobie z niektórymi problemami, poznajemy ich regionalną specyfikę pracy.

To ma być wsparcie i współpraca obu stron, a przede wszystkim dbanie o dobro dzieci.

WSPARCIE EDUKACYJNE I ROZWÓJ PROJEKTU

Poza pracą przy rozgrywkach i pracą w terenie dużo dzieje się także „w biurze”.

Osoby odpowiedzialne za projekt #PierwszaPiłka tworzą różne infografiki, posty edukacyjne, materiały szkoleniowe związane z rozgrywkami. Możesz część z nich zobaczyć w tym artykule (zdjęcia / inforgrafiki).

Ja edukację trenerów uważam za priorytet jeśli chodzi o poprawę szkolenia w naszym kraju, więc każda taka inicjatywa jest niezwykle cenna!

ZZPN prosił też, by do postów i relacji zdjęciowych pokazujących się w mediach społecznościowych dodawać hashtag #PierwszaPiłka lub oznaczać profil ZZPN. Dzięki temu wszystkie pozytywne przykłady pojawiają się na kanałach ZZPN.

Dzieci i rodzice uwielbiają takie rzeczy. Udostępniają posty, oglądają zdjęcia, pokazują jak prężnie działają!

PODSUMOWANIE

Na koniec mogę śmiało powiedzieć, że projekt #PierwszaPiłka to niesamowita inicjatywa i mam nadzieję, że niebawem inne województwa pójdą tym śladem. Mam też nadzieję, że my, w województwie zachodniopomorskim, będziemy cały czas dokładać swoją cegiełkę do rozwoju projektu, każdy trener i każdy rodzic.

Dlaczego?

Bo jako rodzic, trener i koordynator akademii widzę jaki to ma pozytywny wpływ na całe środowisko piłkarskie!

Dzieci mają naprawdę dobre warunki do tego by skupić się na grze i cieszyć się weekendowymi zmaganiami.

Dorośli zdecydowanie zluzowali i już się tak nie napinają, bo nie martwią się punktami, awansem czy spadkiem.

Trenerzy mają spokojniejsze głowy, mogą skupić się na szkoleniu i zadbać o rozwój każdego dziecka.

Wszyscy mamy więcej grania, na lepszym poziomie, w lepszej atmosferze. Czy czegoś więcej potrzeba?

I jasne mamy też swoje problemy, mała część klubów czy trenerów narzeka (np. na dojazdy, zbyt częste granie czy brak wyników), ale tego nigdy nie da się uniknąć. Przy zmianach zawsze są także negatywne głosy, ale jestem przekonany, że każdy trener, rodzic i zawodnik w perspektywie długoterminowej doceni te zmiany.

Mam też nadzieję, że zarówno ten artykuł, jak i projekt #PierwszaPiłka zainspiruje wielu z Was! Niech ten pomysł przejdzie na kolejne regiony w naszym kraju, bo wszystko to zostało stworzone z myślą o dzieciach, a dzieci są dla nas najważniejsze!

0 komentarzy

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

31 − 28 =