Spraw, by im się chciało!

Spraw, by im się chciało!
13 października 2016 Michał Stolarski

PLANOWANIE TRENINGU

Jak najefektywniej wpłynąć na piłkarski rozwój dzieci? Co tak naprawdę jest w stanie zdziałać trener podczas zajęć? Na czym się skupić? Jakie priorytety treningowe wybrać dla najmłodszych? Poświęcić 20, a może 30% czasu na rozwój techniki? Czy gra na koniec treningu ma trwać 20 czy może 30 minut? Zadajecie sobie takie pytania? Tracicie sporo czasu i energii na programowanie treningów dzieci? Jeżeli tak, to koniecznie przeczytajcie poniższy artykuł.

Zastanówmy się: czy starannie dobierana i analizowana przez nas treść w szkoleniu najmłodszych ma naprawdę aż tak istotne znaczenie? Może jednak ważniejsza jest forma lub sposób przekazu? Co tak właściwie jest kluczem do sukcesu?

SUKCES  = ROZWÓJ

Dokładnie. Rozwój zawodnika, nie wygrana zespołu. Pisaliśmy już o tym nie raz, więc nie będę zagłębiać się dalej w szczegóły. Ok, tylko jak to teraz zrobić? Jak poprowadzić trening, aby 5 latek zdobywał i doskonalił swoje umiejętności. Jak najefektywniej wpłynąć na piłkarski rozwój dzieci?

W przypadku np. żonglerki dzieci muszą poświęcić sporo czasu, aby opanować ten trudny element sztuki piłkarskiej. Niestety treningi maluchów trwają przeważnie tylko godzinę (kolejny temat-rzeka), dlatego niemożliwe jest, żeby podczas zajęć dokładnie przećwiczyć żonglerkę, pamiętać  o rozgrzewce, grze na koniec, przerwach i innych niezbędnych częściach treningu. I tutaj właśnie dochodzimy do sedna sprawy. Same zajęcia treningowe nie wystarczą! 2 dni po 1 godzinę zajęć jest jak kropla w morzu. Dzieci muszą chcieć więcej, muszą być zmotywowane i czuć potrzebę poprawiania swoich osiągnięć. Jeden z trenerów podczas szkolenia przytoczył rozmowę z rodzicem, mówiąc mu: „Ja mam dziecko tylko na jedną godzinę, pan na pozostałe 23”. Trafnie zauważył, że to co dziecko będzie robiło poza treningiem jest o wiele bardziej istotne, niż chwila spędzona na zajęciach w szkółce czy w klubie.

Zadanie trenera polega na tym, aby te pozostałe 23 godziny (no oczywiście poza częścią przeznaczoną na sen, choć i tam często „wkrada się” piłka) dzieciaki żyły piłką nożną. Trener swoim zachowaniem, charyzmą, autorytetem powinien sprawić, aby dzieci podejmowały aktywność fizyczną i co najważniejsze czerpały z tego frajdę. Trener musi zainspirować dzieci, zafascynować futbolem, pokazać im, jak wielką radość może dać celny strzał, udany drybling, czy nowy rekord wspomnianych wcześniej żonglerek. W jednej z moich rozmów z rodzicem usłyszałem, że mały Oli nie przestaje podbijać piłki, ponieważ zobaczył, jak trener zrobił 100 żonglerek głową. Oczywiście umiejętności trenera dużo ułatwiają, jednak jest wiele sposobów na dotarcie do dzieci, np. odwołanie do autorytetów, pokaz filmiku, czy atrakcyjna zabawa lub ćwiczenie.

napis-spraw-by-im-sie-chcialo

Wracając teraz do wstępu – co z tego, że poświęcimy 30 zamiast 20% czasu na trening żonglerki (co da nam 6 minut więcej kosztem innych elementów), jak umiejętnie poprowadzone i zainspirowane dziecko spędzi na podwórku 2 godziny czyli 200%(!!!) czasu,  jaki mieliśmy mu w ogóle do zaoferowania na naszych zajęciach. Chyba nie muszę teraz nikogo przekonywać, na jaki element treningu, czy raczej swojego warsztatu trenerskiego należy kłaść większy nacisk podczas planowania treningów.

MOTYWACJA

Podsumowując – sam trening to zdecydowanie za mało! To jak zostanie on poprowadzony jest oczywiście bardzo istotne, ponieważ przekładanie treningów seniorów na dzieci odniesie wręcz przeciwny skutek. Ważniejsze jednak od samej treści jest sprawienie, by maluchy złapały piłkarskiego bakcyla.  Osobiście odczuwam ogromną satysfakcję widząc, jak dzieciaki kupują sobie koszulkę Lewandowskiego, opaskę kapitana czy piłkę do freestyle’a. Jestem dumny ze swoich podopiecznych, jak wpadają na salę i krzyczą – trenerze, pobiłem swój rekord!!! Wiem w tedy, że dobrze wykonałem swoją pracę, ponieważ ich trening nie kończy się tylko na boisku czy na hali sportowej.

Zastanów się, czy aby na pewno potrafisz dotrzeć do swoich podopiecznych?
Jakie są Twoje sposoby na motywowanie, inspirowanie i zaszczepianie w dzieciach miłości do sportu?

0 komentarzy

  1. Bartek 1 rok temu

    Tekst ciekawy i warty przemyślenia. Może jeszcze jakieś wskazówki praktyczne? Np. jak „zainspirować” młodego zawodnika, dla którego nie jest priorytetem zostanie drugim Lewandowskim?

  2. Pestka 1 rok temu

    Tak jest! Zgadzam się! W dzisiejszych czasach dzieciaki – a szczególnie ich rodzice – chcą spektakularnych sukcesów po 1, 2 treningach w tygodniu. Niestety, taka jest prawda, że…żeby osiągnąć sukces, dzieciak musi mieć „hopla” na punkcie uprawianego sportu. Godzina, dwie…na tydzień, to stanowczo za mało. Dzieciak musi trenować wiele godzin podczas dnia! TAK! Podczas dnia. I nie ma w tym nic nadzwyczajnego.

    Myślę, że żaden zawodnik/sportowiec nie osiągnąłby sukcesu bez włożenia ogromnej pracy w trening.

    Bodajże Boniek kiedyś powiedział, że chodził na treningi, ale kopał w piłę non stop. Sam, czy z kolegami na podwórku. I o to właśnie chodzi.

    Ja w wieku szkolnym miałam „hopla” na punkcie siatkówki. Chodziłam na tzw. sksy, ale to dla mnie było za mało. Chodziłam więc później do chłopaków na siatkę, chodziliśmy grać na przerwach, zdarzyło się parę razy, że i na lekcjach. Graliśmy po szkole. Nawet przez trzepak. W wakacje chodziliśmy na plażówkę, a w ferie prosiliśmy wf-istów, żebyśmy mogli sobie przychodzić i grać. Nawet w domu ćwiczyłam odbicia sposobem górnym i dolnym. Ile razy ja tak sobie odbijałam..Nie szła mi zagrywka…zaczęłam ćwiczyć rękę z ciężarkiem, a wcześniej brałam nawet jakiś cukier, czy mąkę i robiłam powtórzenia ile wlezie. Mój zły punkt przekułam w atut 🙂

    Poza tym…oglądałam wszystkie mecze seniorów. Polską Ligę i wszystkie mecze reprezentacji. WSZYSTKIE. Jak trzeba było wstać o 2 w nocy, to wstawałam i oglądałam. Wchodziłam na strony internetowe codziennie. O siatkarzach wiedziałam wszystko (co było dostępne). Trzeba chcieć…trzeba mieć pozytywnego „hopla”, „bakcyla” i pasję!

    Jedna, czy dwie godziny w tygodniu? Zapomnij o tym, że będziesz coraz lepszym zawodnikiem…

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

20 + = 21