Zabawa „Strzelec”

Zabawa „Strzelec”
19 grudnia 2015 PNDD

Zabawa „Strzelec” służy przede wszystkim do nauki/doskonalenia prowadzenia piłki i celności uderzeń. Poza tym możesz umieścić w niej dowolne zadanie ruchowe czy piłkarskie. Sam używam tej zabawy w grupach od 5 do 9 lat.

Poniżej standardowo ilustracja do ściągnięcia, a tuż pod nią obszerniejszy opis zabawy.

Zabawa - Strzelec OPIS

[divider]ZABAWA „STRZELEC”[/divider]

Będziesz potrzebował pachołków/talerzyków w 2 kolorach, poza tym kamizelkę dla strzelca i piłkę dla każdego zawodnika. Wyznacz pole ok. 9m x 9m, poza tym polem ustaw cztery bazy, po jednej z każdej strony pola (jak na ilustracji). Wybierz jedną osobę, która będzie tytułowym strzelcem. Dla ułatwienia strzelec zakłada lub trzyma w ręku kamizelkę, by był dobrze widoczny.

Zawodnicy uciekający prowadzą piłkę tylko w wyznaczonym, kwadratowym polu. Zadaniem strzelca jest w określonym czasie trafić swoją piłką w piłkę (za co otrzymuje 3 punkty) lub w nogi (1 punkt) zawodników uciekających.

Gdy zawodnik uciekający (lub jego piłka) zostanie trafiony opuszcza pole zabawy i udaje się do najbliższej „bazy”, aby „opatrzyć rany”. Wykonuje konkretną ilość powtórzeń wytyczonego przez trenera zadania. Po wykonanym zadaniu dziecko wraca do zabawy. Wygrywa strzelec, któremu udało się zdobyć najwięcej punktów.

Zaznacz przed rozpoczęciem zabawy, że opuszczenie pola również skutkuje wizytą w bazie. W miarę zaawansowania grupy możesz: dodać strzelców, zwiększyć pole zabawy, ustawić w polu przeszkody z pachołków, czy wyznaczyć trudniejsze zadanie do wykonania w bazie podczas opatrywania ran. Podczas zabawy musisz czujnie wychwytywać, czy piłka trafiła w nogi, w piłkę, czy może w jedno i drugie. W przypadku dużej grupy skróć czas „polowania” przez strzelców. 30-45 sekund przy grupie 10 osobowej w zupełności wystarczy.

Brak dobrego trafienia powoduje często pogoń za piłką, przez co dzieci tracą dużo czasu na powrót do pola zabawy. Możesz śmiało podkreślić ten fakt podczas zabawy i zapytać dzieci co trzeba zrobić, by tego uniknąć.

Jak podoba Ci się ta zabawa? Może stosujesz podobną na swoich treningach? Znasz ciekawe modyfikacje? Daj znać w komentarzach!