Wizyta w Belgii cz. 1 – KSV Oostkamp

Wizyta w Belgii cz. 1 – KSV Oostkamp
28 marca 2018 Jakub Śpiegowski

Dosłownie 2 dni temu wróciłem z Belgii, był to wyjazd rekreacyjny, ale nie mogłem przegapić takiej okazji i nie zajrzeć na boiska oraz treningi belgijskich klubów. Oczywiście celowałem w zajęcia najmłodszych, więc oglądałem trening grupy U8 w KSV Oostkamp i trening grupy U6/U7 w Club Brugge.

Zanim przejdę do „relacji” z tego co widziałem chciałbym zaznaczyć jedną bardzo ważną rzecz! To nie był staż i nie miałem okazji porozmawiać z tamtejszymi trenerami. Po prostu zawitałem na trening „z ulicy” i mogę podzielić się tylko tym co widziałem na własne oczy i co znalazłem na ich stronach internetowych. Niestety nie miałem okazji wgłębić się w system szkolenia.

Dzisiaj podzielę się tym co zobaczyłem w niewielkim miasteczku, tuż pod Brugią, czyli trening grupy U8 w KSV Oostkamp.

Powiem szczerze, że trafiłem do KSV Oostkamp przez przypadek. Nocowaliśmy właśnie w Oostkamp i zwiedzając okolicę z żoną w pierwszy dzień naszej wizyty trafiliśmy na obiekty tego klubu. Szybko sprawdziłem harmonogram treningów i okazało się, że wieczorem odbędą się zajęcia grupy U8. Rewelacja!

BAZA TRENINGOWA

Zanim jednak przejdę do samego treningu trzeba powiedzieć kilka słów o bazie treningowej…

Na samym początku filmu widać dwa małe boiska ze sztuczną trawą. Piękna sprawa, idealne do treningu i gry dla najmłodszych. Zaraz za nimi znajduje się nieduży kwadratowy plac z bramką 7,32 x 2,44, czyli miejsce do treningu bramkarzy. Obok stoi budynek z zapleczem (szatnie, magazyny, a nawet pub z widokiem na boiska), znajduje się on między dwoma pełnowymiarowymi boiskami. Jedno z nich z naturalną trawą, a drugie ze sztuczną nawierzchnią (to widoczne na filmie).

Na końcu filmu (w tle) widać budynki, w których znaleźć można halę sportową, halę z matami do sztuk walki i basen. Nie wiem czy z tych obiektów korzystają mali piłkarze, ale są pod ręką.

Baza w niewielkim, dwudziestotysięcznym mieście. Myślę, że każdy z nas chciałby mieć takie warunki u siebie. Klub ten ma wszystkie drużyny dziecięce i młodzieżowe (od U6 do U19) oraz zespół seniorski.

Każde boisko ma oświetlenie i można na nim trenować po zmroku. Ponadto, jak zapewne już zauważyłeś na filmie i na zdjęciach, nawet najmłodsi nie trenują na hali, tylko na boisku. Przez większość dnia padał deszcz, a później podczas treningu temperatura wynosiła około 3-4 stopnie. Mali piłkarze wyposażeni w termo, czapki i bluzy lub ortaliony, nie chowali się na hali. Z tego co widziałem na ich stronie www trenują tak przez cały rok.

TRENING U8

Przejdźmy teraz to samego treningu. Może zabrzmi to dziwnie, ale same zajęcia praktycznie nie różnią się od tego co widuje się w naszym kraju. Żadnych zaskakujących środków treningowych, zabaw czy gier nie ujrzałem. Powiedziałbym nawet, że zajęcia były naprawdę standardowe, a większość zadań banalnie prostych. Choć moim zdaniem to akurat plus, bo w prostocie siła… Zacznijmy jednak od początku.

Zajęcia z grupą U8 prowadziło 5 trenerów. Na treningu pojawiło się 32 zawodników, którzy zostali podzieleni na 4 ośmioosobowe grupy. Każda grupa miała więc jednego trenera, a jedna ósemka nawet dwóch. Można powiedzieć, że idealnie, 1 trener, 8 zawodników. Taki stan rzeczy pozwolił na poświęcenie odpowiedniej uwagi każdemu zawodnikowi.

Każda grupa robiła inny trening. Widać było gołym okiem, że tematem wiodącym były zwody, ale każdy trener dobrał inne środki treningowe. Dwie grupy poza zwodami doskonaliły podania, a dwie prowadzenie piłki.

Tak jak wspomniałem same środki treningowe to nic innego od tego co robimy u siebie, ale trenerzy dużą wagę przykładali do jakości wykonania wszystkich zadań i zwracali uwagę na szczegóły (zalecenia / coaching points). Wszystkie zadania wykonywali na lewą i prawą nogę, na obie strony. Ewidentnie kładli nacisk na rozwój indywidualnych umiejętności.

To co mnie bardzo zaskoczyło to fakt, że tylko w jednej grupie pojawiły się gry! Tak, tak, dobrze widzisz. Na treningu U8 praktycznie nie było gier. Zajęcia trwają 75 minut i odbywają się 2 razy w tygodniu (wtorki i czwartki), a na jednym z treningów nie było żadnej gry. Niestety, tak jak wspominałem wcześniej, wpadłem tam przypadkiem, z ulicy, więc nie miałem okazji porozmawiać z trenerami czy to normalny stan rzeczy, czy akurat ten trening miał taką specyfikę.

Jakkolwiek, by do tego podchodzili to poza jedną ósemką pozostali zawodnicy nie grali podczas treningu, który obserwowałem. Wszystko było oparte na zabawach i ćwiczeniach, od początku do końca. Pojawiały się elementy gry 1 x 1 w ćwiczeniach, ale poza tym nie było nawet krótkiej swobodnej gry końcowej. Może wydawać się to bardzo dziwne i nieprzemyślane, a może po prostu najpierw koncentrują się podczas treningów na indywidualnych jednostkach, a gra występuje w weekend? Następnym razem na pewno dopytam (a będę w Belgii jeszcze w tym roku).

Poniżej możecie zobaczyć przykładowe środki treningowe. Kilka ćwiczeń, grę „rosnącą” od 1×1 do 4×4 oraz zabawę między starymi oponami od rowerów. To też było fajne zaskoczenie. Nie masz obręczy czy hula-hopów? Trzeba sobie poradzić kreatywnie, stare opony też się sprawdzą na treningu!

KSV OOSTKAMP

To tyle udało mi się zaobserwować w KSV Oostkamp podczas treningu grupy U8.

Największymi pozytywnymi niespodziankami były: baza treningowa (zwłaszcza te dwa małe boiska), trening maluchów na dworze przy niskiej temperaturze, wykorzystanie starych opon i nacisk na umiejętności indywidualne (technika).

Największym zaskoczeniem był na pewno brak gier w większości grup, a poza tym brak różnic między tym co robi się u nas i u nich. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że u nas treningi są lepiej przemyślane i sprawniej przeprowadzane, ale za to Belgowie zdecydowanie „wygrywają” małymi grupami (1 trener = 8 zawodników).

Oczywiście trochę generalizuję, bo na treningach grup U6 i U7, które prowadzę w AP Szczecinek mamy właśnie 16 zawodników na dwóch trenerów (więc jest super), ale z wielu stron słyszę, że duże grupy to zmora wielu klubów i szkółek.

Podsumowując byłem mile zaskoczony wieloma małymi rzeczami i jednocześnie zauważyłem, że w ogóle nie odstajemy pod kątem samych treningów i ich prowadzenia. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej to śmiało pytajcie w komentarzach, postaram się odpowiedzieć!

To pierwsza część mojej relacji z Belgii. Dzisiaj mówiłem o grupie U8 w KSV Oostkamp. Za tydzień pojawi się część druga, czyli trening grupy U6/U7 w Club Brugge (obecny lider ligi belgijskiej i jedna z największych akademii w kraju).

Trenuj jak najlepsi! Drybling, gra 1 x 1, umiejętności indywidualne to podstawa w grupach dziecięcych. Zobacz nasz najnowszy e-book DRYBLING.

2 komentarze

  1. Andrzej 4 tygodnie temu

    Świetny artykuł, mimo że to nie staż 😉 to zawsze można coś ciekawego zaobserwować 😉 i ta ilość trenerów robi wrażenie 😀pozdrawiam

    • Jakub Śpiegowski Autor
      Jakub Śpiegowski 4 tygodnie temu

      Dzięki! 🙂

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

60 − = 59