Zabawa „Raz, dwa, trzy, trener patrzy!”

Zabawa „Raz, dwa, trzy, trener patrzy!”
24 listopada 2016 Jakub Śpiegowski

Dzisiejsza zabawa „raz, dwa, trzy, trener patrzy!” to swego rodzaju powrót! Po pierwsze powrót do dzieciństwa oraz zabawy podwórkowej „raz, dwa, trzy, baba jaga patrzy”, którą każdy z nas doskonale zna. Po drugie odświeżenie zabawy, która pojawiła się na PNDD jako jedna z pierwszych. Ponad 3 lata temu! Tak, na PNDD wrzucamy zabawy od ponad 3 lat, czyli od lipca 2013 roku.

Zabawa „raz, dwa, trzy, trener patrzy!” sprawdza się znakomicie w najmłodszych grupach. Podczas standardowej wersji tej zabawy, bez piłki, bawimy się i pracujemy nad czasem reakcji, stabilizacją i koordynacją. Gdy dołożymy piłki to zaczynamy doskonalić także kontrolę piłki i prowadzenie piłki blisko nogi.

Ilustracja wykonana w ProTrainUp

ORGANIZACJA

Wyznacz długie prostokątne pole. Wszystkie dzieci ustawione są na jednej linii końcowej, w zależności od odmiany z piłkami lub bez. Trener ustawia się po przeciwnej stronie pola, na drugiej linii końcowej. Im więcej dzieci na treningu, tym pole musi być szersze, by każdy miał miejsce dla siebie.

PRZEBIEG

„Raz, dwa, trzy, trener patrzy!” bez piłek.
Zadaniem dzieci jest dotrzeć jak najszybciej do trenera. Gdy trener stoi tyłem do dzieci i wypowiada słowa „raz, dwa, trzy, trener patrzy!” wszyscy mogą biec w stronę trenera. Jednak, gdy przestanie mówić i odwróci się w stronę ćwiczących, wszystkie dzieci muszą zatrzymać się i stać nieruchomo. Musisz wtedy spojrzeć czy wszystkim udało się zatrzymać. Cofnij zawodników, którzy cały czas się ruszają.

„Raz, dwa, trzy, trener patrzy!” z piłkami.
Przebieg zabawy jest identyczny jak powyżej. Dzieci mają jednak piłki i muszą prowadzić je bardzo blisko nogi. Gdy trener przestanie mówić „raz, dwa trzy, trener patrzy!” i się odwróci muszą zatrzymać piłkę i stać nieruchomo. Tak jak wcześniej cofamy zawodników, którym uciekła piłka lub cały czas się poruszają.

WSKAZÓWKI/UWAGI

Słowa „raz, dwa, trzy, trener patrzy!” powtarzam tak długo, aż wszystkie dzieci dojdą do mnie. Na początku robię to bardzo szybko, a potem gdy większość już dotarła to słowa te powtarzam bardzo powoli. Dzieci wtedy spokojnie mogą dobiec do trenera. Dzięki temu unikam długich przestojów i oczekiwania pierwszych zawodników na kolejną rundę. Przy odmianie bez piłek możesz spojrzeć chwilę dłużej na dzieci czy faktycznie się nie ruszają, ale bez czepiania się o najdrobniejszy ruch. Ważne, że stoją w miejscu! Natomiast przy odmianie z piłkami patrzę tylko, czy piłka stoi nieruchomo, a cofam osoby którym piłka uciekła. Gdybyś miał cofać każdego, kto faktycznie się porusza to prawdopodobnie nigdy nie zakończylibyście tej zabawy.

Dzieci świetnie się bawią, gdy trener odpowiednio moduluje głosem. Podczas przyglądania się nieruchomym zawodnikom bądź wesoły i mów na luzie „aj, Jasiu widziałem jak uciekała Ci noga” lub „o Stasiu gdzie jest Twoja piłka? gdzie ona uciekła?” i wtedy cofaj dzieci. Nie możesz przyjąć surowej postawy „Ruszyłeś się, wracaj na linię!!”, bo zabawa straci cały urok, a poza tym nie takim zachowaniem charakteryzuje się trener najmłodszych. Pamiętaj o tym!

Zabawa „raz, dwa, trzy, trener patrzy!” bez piłek może być elementem rozgrzewki i pobudzenia się do treningu. Odmiana z piłkami sprawdzi się w części głownej podczas zabaw z piłkami. Możesz też zastosować obie odmiany podczas jednego treningu – zrobić 1-2 rundy bez piłek na rozgrzewkę, a potem dołożyć piłki i doskonalić prowadzenie piłki.

Wypróbuj zabawę „raz, dwa, trzy, trener patrzy!” na treningu i daj nam znać jak świetnie się bawiliście. Może będziesz miał jakieś wskazówki do przeprowadzenia tej zabawy lub wpadniesz na ciekawą modyfikację? Koniecznie napisz do nas maila: jakub@pilkanoznadladzieci.pl

0 komentarzy

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

+ 50 = 53