Jak trenować z 4- i 5-latkami (grupy początkujące)?

Jak trenować z 4- i 5-latkami (grupy początkujące)?
12 listopada 2020 Jakub Śpiegowski

Stworzyłem PNDD po to, by pomagać trenerom najmłodszych zawodników, trenerom dzieci. To jest moja misja od początku tego projektu, od pierwszego dnia powstania bloga Piłka Nożna Dla Dzieci.

Koncentruję się na 3 najmłodszych kategoriach wiekowych, czyli skrzat (5-6/7 lat), żak (7-8/9 lat) i orlik (9-10/11 lat). Ostatnio więcej wpisów poświęconych było żakom i orlikom, bo z tymi grupami pracowałem w zeszłym sezonie i pracuję obecnie. Ze skrzatami nie prowadziłem regularnych zajęć już dłuższy czas (poza sporadycznymi zastępstwami).

Dlatego dziś postanowiłem cofnąć się do tych naprawdę najmłodszych i napisać kilka zdań o pracy z 4- i 5-latkami, z grupami naborowymi, z grupami mocno początkującymi. Są to skrzaty albo wręcz przedszkolaki. Oczywiście chodzi o zajęcia piłkarskie, popołudniowe, w klubie czy szkółce piłkarskiej.

Praca z tymi naprawdę najmłodszymi jest wyjątkowa, ci którzy pracują z 4- i 5-latkami wiedzą o czym mówię. Każde zajęcia to spore wyzwanie, zdarzyć się może praktycznie wszystko, a dzieci to małe wulkany energii. Niektórych w ogóle nie interesuje piłka nożna, przychodzą się poruszać, spędzić czas z kolegami i zobaczyć trenera… Praca niełatwa, ale też bardzo przyjemna i dająca wiele satysfakcji.

Jak więc się do tego zabrać, aby zajęcia “miały ręce i nogi”? Na co zwrócić uwagę, by dać dzieciom to co potrzeba i pchnąć ich w kierunki piłki nożnej? Jak zorganizować same zajęcia? Zapraszam do lektury.

RÓŻNORODNA GRUPA

Pierwsza rzecz, o której musisz pamiętać – pracując z 4- i 5-latkami bądź przygotowany na bardzo różnorodną grupę. To pierwszy kontakt dzieci z zajęciami, pierwszy kontakt z piłką nożną, pierwszy kontakt z boiskiem. Tak jak wspomniałem wcześniej – tutaj nie ma co liczyć, że spotkamy się z samymi zapaleńcami piłki nożnej i będziemy ostro trenować.

Dlatego na samym początku w prostocie siła (choć ja tą zasadę wyznaję także w starszych grupach)! Wybieraj bardzo proste zabawy i gry, nie wymagaj pełnej koncentracji, bądź elastyczny i postaraj się, żeby dzieci wyszły z treningu zadowolone.

Jest to nie lada wyzwanie, ale świadomość z kim masz do czynienia ułatwi planowanie, przygotowanie i prowadzenie zajęć. Jeden kopie od 2 lat ze starszym bratem, drugi zna cały skład reprezentacji Polski, a trzeci nigdy nie widział piłki i meczu. Ktoś jest bardzo sprawny i przyszedł spróbować sił w piłce nożnej, a inny ma spore problemy ruchowe i rodzic zapisał go na zajęcia, aby temu zaradzić. Spotkasz się ze spokojnym dzieckiem, które słucha i robi wszystko o czym powiesz oraz z takim, które nie może ustać w miejscu, cały czas musi się ruszać i w ogóle nie słucha trenerów.

Od taka rzeczywistość i nie wymagaj niczego innego, bądź po prostu na to przygotowany.

POSTAWA TRENERA

Postawa trenera jest kluczowa we wszystkich grupach dziecięcych i młodzieżowych, ale przy początkujących maluchach odgrywa szczególną rolę.

Trener musi być siłą spokoju, mieć duże pokłady cierpliwości i zawsze szeroko się uśmiechać. Nawet jeśli coś nie wychodzi, nawet jeśli dzieci są myślami gdzie indziej, nawet jeśli jedno z nich mocno stara się zdenerwować trenera.

Unikaj wybuchów, nerwów, krzyku, tonu “nieuznającego sprzeciwu”. To są dzieci, maluchy. Dla nich masz być wsparciem, pomocnikiem i autorytetem, w którego będą wpatrzeni.

Rób wszystko, żeby dzieci po zakończeniu zajęć nie mogły doczekać się kolejnego treningu.

Więcej na ten temat piszę tutaj: Postawa Trenera – najważniejszy fundament przy pracy z dziećmi.

AKTYWNY UDZIAŁ TRENERA

To nie praca z seniorami, gdzie trener stoi z boku i instruuje. To nie praca ze starszymi grupami, gdzie trener może być mniej aktywny i wkracza wtedy kiedy chce lub musi. To praca z maluszkami, gdzie trener musi być cały czas aktywny!

Tak naprawdę trener 4- i 5-latków cały czas bierze udział w treningu, w każdej zabawie, w każdym zadaniu z piłkami. Może być berkiem lub murarzem, może zabierać piłki, może pokazywać co trzeba zrobić i ćwiczyć razem z dziećmi. Musi być cały czas obecny, zaangażowany i aktywny.

Po prostu bądź z dziećmi, ćwicz, pokazuj wszystko co trzeba robić. Przy każdej zabawie bierz w niej udział, a przy okazji czuwaj nad bezpieczeństwem, pomagaj w wykonaniu zadania i śmiało powygłupiaj się z dziećmi.

Od początku do końca zajęć bądź aktywny!

OGÓLNY (WSZECHSTRONNY) ROZWÓJ

Zapomnij o skomplikowanych zadaniach piłkarskich. To dopiero początki, w których liczy się wszechstronny rozwój.

Zadaniem trener pracującego z początkującymi grupami jest zbudowanie dobrej bazy, odpowiedniego fundamentu, pod dalsze szkolenie piłkarskie. Co oznacza, że musisz skupić się na ogólnym rozwoju, koordynacji i budowaniu skarbu ruchowego.

Dawaj dzieciom wiele różnych bodźców i zadań. Rób dużo zabaw biegowych, skocznościowych i sprawnościowych. Niech piłka zawsze gdzieś tam będzie, niech dzieci się z nią oswajają i uczą nią operować, ale skoncentruj się na innych aspektach.

Poza czuciem piłki i prowadzeniem piłki za wiele nie zrobisz. Inne zadania piłkarskie będą po prostu za trudne. Jeszcze. Bo jeśli zbudujesz odpowiedni fundament w postaci sprawności ogólnej to szybko przejdziecie do kolejnych etapów (byle nie za szybko!).

ZABAWY I GRY

Zabawy i gry – to na nich opieraj swój trening. Nie nudne ćwiczenia, nie forma ścisła, nie skomplikowane zadania. Przy najmłodszych grupach to zabawy ruchowe i zabawy piłkarskie będą najbardziej efektywnym sposobem nauki i rozwoju umiejętności.

Zabawy, w których każde dziecko będzie zaangażowane, każde będzie ćwiczyło swoim tempem i na miarę swoich możliwości, z których każde dziecko będzie czerpało przyjemność i jednocześnie rozwijało swoje umiejętności.

I nie mówię tutaj o udawaniu smoków czy smerfów (choć opowieści ruchowe dobrze sprawdzają się w grupach przedszkolnych), ale o zabawach typu prowadzenie anatomiczne, numerowanka czy na zakończenie treningu traf w linię.

ILUSTRACJA POMOCNICZA: zabawa Numerowanka

MAŁE GRY I SWOBODNA GRA

Kolejna rzecz, o której musisz pamiętać! Używaj w początkujących grupach tylko małych gier i swobodnej gry. Nic trudniejszego tutaj nie wyjdzie.

Przede wszystkim zwróć uwagę na liczbę zawodników w drużynach podczas gier. Osobiście uważam, że w takich początkujących grupach, w 4- i 5-latkach, powinno się stosować tylko gry 2 x 2 i 3 x 3. Nigdy nie robiłem na zajęciach z przedszkolakami i skrzatami większej gry. Dopiero w skrzacie starszym w weekendy gramy 4 x 4, ale na treningu i tak bardzo rzadko taka gra się pojawia (naprawdę sporadycznie, od czasu do czasu).

Pamiętaj też, że gra końcowa to typowo swobodna gra. Nie steruj, nie narzucaj, nie dawaj utrudnień. Dzieci mają grać i tą grą się cieszyć! Na początku nie będą radziły sobie nawet z najprostszymi zasadami (pojawią się bramki samobójcze i radość po takich golach, kopanie piłki byle gdzie, byle jak najdalej, notoryczne łapanie piłki w ręce itp.), więc bądź cierpliwy i pomagaj!

SWOBODNA ZABAWA

To też bardzo się przydaje. Zarówno przed treningiem jako element obowiązkowy, a czasem także w trakcie treningu jako przerywnik.

Przed treningiem zawsze daj dzieciom piłki i pozwól przez przynajmniej 5 minut swobodnie się z nią bawić. Niech szaleją, biegają, strzelają, rzucają do kosza czy wymyślają inne zabawy wspólnie z kolegami. To jest tak zwane “wyszumienie”, które pozwala im zostawić wszystko inne za sobą i potem trochę mocniej skupić się na treningu.

Jeśli widzisz, że w trakcie zajęć tej coś jest nie tak, to zrób 2-3 minutki takiej zabawy (przerywnik), powygłupiaj się z dziećmi, pobaw się z każdym po trochu i potem przejdźcie do następnego zadania. Uwierz mi – pomaga i często ratuje życie!

CO JESZCZE? KILKA WSKAZÓWEK!

Tak jak pisałem wcześniej praca z 4- i 5-latkami to nie lada wyzwanie i ta lista mogłaby się ciągnąć prawie w nieskończoność, ale powyżej masz podstawowe założenia, które ułatwią prace z maluchami.

Poza tym polecam jeszcze:

  • Asystent na treningu – wiem, że większość z nas nie ma tego komfortu, ale w grupach naborowych, u początkujących maluchów, to bardzo ważna rzecz! Asystent pomoże zawiązać buty, pocieszy gdy ktoś płacze za rodzicem, pójdzie odprowadzić dziecko do toalety. Generalnie zajmie się wszystkim w czym trzeba pomóc dzieciom, a pierwszy trener w tym czasie może skoncentrować się na prowadzeniu zajęć. Jeśli nie masz asystenta to miej w pobliżu rodziców, którzy będą mogli pomóc.
  • Krótsze zajęcia – trening z maluchami to nie standardowe 90 minut. Zajęcia powinny trwać maksymalnie 60 minut. Nic się nie stanie jeśli będą trwały nawet 50-55 minut (zwłaszcza w 4-latkach). Ważne, by ten czas spędzić efektywnie i intensywnie. Bo wydłużanie treningu nic nie da, dzieci tracą koncentrację i zaczyna się bałagan.
  • Duże bramki lub dużo bramek – prosta sprawa, im więcej goli tym większa radość, im większa radość tym większa szansa, że dzieci zakochają się w piłce nożnej. A o to chodzi w pracy z maluchami!
  • Daj popełniać błędy – tutaj nie chodzi o poprawność wykonania. Tutaj chodzi o aktywne spędzanie czasu, ruch, zabawę z kolegami i oswojenie z piłką. Niech każdy wykonuje zadanie tak jak potrafi i tak jak mu wychodzi.
  • Nie bój się żartować i rozśmieszać – śmiech jest lekarstwem na całe zło. Zderzenia, bóle, kłótnie, problemy, to wszystko mija gdy trener podchodzi do sprawy z uśmiechem i żartuje odciągając uwagę dziecka od problemu.
  • Rozpraszacze – jeśli masz taką możliwość to na trening wybierz spokojne miejsce. Orlik na uboczu, kawałek boiska gdzie nie ma innej drużyny, a może nawet hala, gdzie jesteście tylko wy. Jeśli obok będą 2-3 inne drużyny albo za płotem będzie plac zabaw czy ruchliwa ulica to prowadzenie treningu będzie ogromnym wyzwaniem.

NIC NA SIŁĘ – RADOŚĆ Z GRY W PIŁKĘ

Na koniec tak naprawdę najważniejsza rzecz! NIC NA SIŁĘ! Dzieci mają przede wszystkim cieszyć się z tego, że są na treningu i mogą grać w piłkę.

Jeśli coś nie wychodzi to trudno, wyjdzie następnym razem. Jeśli ktoś złapie niemoc i nie chce akurat grać w meczu to nic z tym nie zrobisz, niech sobie mały zawodnik odpocznie.

Jeśli ktoś płacze, tęskni za rodzicami, nie chce ćwiczyć i dzieje się to na każdym treningu to może jeszcze jest za wcześnie. Porozmawiaj z rodzicami i może niech wrócą na trening za 3 miesiące? Nic wielkiego przecież się nie stanie…

Pamiętaj, że jeśli dziecko gdzieś “odpływa” myślami, nie robi tego co trzeba, coś mu nie wychodzi to zareaguj, zadbaj o bezpieczeństwo, ale do niczego nie zmuszaj. Każde dziecko jest inne i każde ma swoje tempo. Na spokojnie! Może niech wykona zadanie inaczej, po swojemu, a z czasem mocniej zainteresuje się piłką.

Bądź dobrym trenerem i zadbaj o dzieci, bez nerwów, bez zbędnych emocji, z uśmiechem na twarzy i pełen energii zaszczep w nich pasję do sportu i piłki nożnej.

0 komentarzy

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

92 − = 90