INTENSYWNOŚĆ TRENINGU
Intensywność treningu to ostatnio popularny temat. Coraz częściej słyszymy trenerów mówiących, że na zachodzie trenuje się więcej, częściej i przede wszystkim bardziej intensywnie. Niestety jest w tym sporo prawdy. Zapewne duża część naszych czytelników odwiedziła konferencję Grassroots 2017, na której o intensywności mówił trener Michał Libich.
Oczywiście nie generalizujmy, bo my jako trenerzy cały czas się rozwijamy i nasze treningi trzymają bardzo dobry poziom. Skoro czytasz ten tekst to wierzę, że tak jest. Mimo wszystko zawsze warto przypominać sobie o tak istotnych sprawach! Nawet jeśli oznacza to powrót do podstaw.
Gdy rozmawiamy o intensywności to wiadomo, że wpływa ona znacząco na efektywność treningu. Wysoka intensywność w połączeniu z odpowiednio dobranymi proporcjami czasu pracy do wypoczynku to jeden z kluczowych elementów treningu dzieci.
Muszę w takim momencie przypomnieć jeden z moich ulubionych cytatów…
No właśnie! Trening trwa 60-90 minut? Dwa, może trzy razy w tygodniu? Masz więc maksymalnie 4,5 godziny w ciągu siedmiu dni, a często nawet mniej (w przypadku początkujących skrzatów zapewne 2 godziny w tygodniu). Dlatego z tej niewielkiej ilości czasu trzeba wycisnąć tyle ile się da. Intensywność treningu ma tutaj ogromne znaczenie.
REGENERACJA
Jeśli pracujesz z dziećmi to zapewne nie raz już słyszałeś, że dzieci szybko się meczą i jeszcze szybciej regenerują. To prawda. Trener Libich podczas konferencji mówił, że dzieci mają nawet o 50% lepszą możliwość regeneracji niż dorosły człowiek.
Wpływa to mocno na charakter treningu z dziećmi. Stosujemy intensywne zabawy i gry, ale z częstymi przerwami połączonymi z uzupełnianiem płynów. To bardzo dobra praktyka dostosowana do najmłodszych piłkarzy.
Jest jednak inny element regeneracji, który jest przenoszony z piłki seniorskiej, a zupełnie nieodpowiedni dla najmłodszych. Chodzi o trening regeneracyjny po meczu i trening o niskiej intensywności przed meczem… Czy dzieci naprawdę potrzebują takich “zabiegów”? Oczywiście, że nie!
Robiąc intensywny trening w piątek przed sobotnim turniejem możesz być pewien, że najmłodsi piłkarze zdążą się zregenerować do następnego dnia. Dlatego nie warto “odpuszczać”, ze względu na mecz.
Podobnie jest w poniedziałek zaraz po meczu. Młode organizmy nie potrzebują, aż tyle czasu, by dojść do siebie. Trener Radosław Mozyrko podczas warsztatów w Opolu mówił, że regeneracja jest potrzebna bardziej dla głowy niż dla ciała. Niech w taki dzień trening będzie intensywny, ale w luźniejszej formie.
To samo widziałem zresztą podczas stażu w Lechu Poznań. Nawet juniorzy młodsi dzień po meczu mieli trening o średniej (a nie niskiej) intensywności przeprowadzony w zabawowej formie z elementami rywalizacji na punkty.
Potwierdzenie tego faktu widać także na obozach piłkarskich. Dzieci w wieku 7-9 lat mają 2 treningi dziennie i często jeszcze inną aktywność ruchową (np. basen, rowery, park linowy itp.), a mimo to wieczorem są pełni energii i roznoszą ośrodek. Dopiero po 4-5 dniach tak napiętego harmonogramu widać oznaki zmęczenia.
Podsumowując – dzieci szybko się męczą, ale także szybko regenerują. Dlatego każdy trening powinien być intensywny (oczywiście musisz pamiętać o odpowiednich przerwach). Nie ma sensu też zmniejszać intensywności zajęć w najmłodszych grupach ze względu na mecze czy turnieje.
JAK DBAĆ O INTENSYWNOŚĆ
Jak zatem dbać o intensywność? Jest kilka rzeczy, na które powinieneś zwrócić uwagę. Już samo ich stosowanie znacząco podniesie intensywność treningu!
Unikaj:
- długich kolejek (bo dzieci zamiast grać stoją i się nudzą, to niepotrzebne przestoje),
- długiego tłumaczenia (pamiętaj, że koncentracja dzieci jest na niskim poziomie, mów krótko i konkretnie),
- monologów poprawiających błąd (jeśli widzisz, że coś komuś nie wychodzi to podejdź do niego indywidualnie, nie musisz zatrzymywać całej grupy),
- dużej liczby zawodników (jeden trener na 20 osób to nie jest dobry pomysł),
- obniżania intensywności ze względu na mecz / turniej (patrz wyżej, w akapicie “regeneracja”).
Warto abyś:
- podczas treningu dzielił grupę (jeśli masz asystenta to 16 osób można podzielić na dwie 8 osobowe grupy),
- pamiętał o rywalizacji (dzieci zawsze chcą wygrywać, rywalizacja podnosi zaangażowanie i intensywność),
- wybierał odpowiednie środki (nawiązując do rywalizacji):
- presja czasu (kto szybciej? kto więcej? kto pierwszy?),
- zadania na punkty (różne zabawy i gry z punktacją),
- presja przeciwnika (1 x 1, wyścigi, łapanie, gry),
- planował każdy trening (nieprzemyślane działanie gwarantuje słabą organizację treningu, a to przekłada się na przestoje, martwe punkty i marnowanie czasu).
Ważne, aby przyzwyczajać dzieci do wysokiej intensywności już od najmłodszych lat. Dlatego pamiętaj o wszystkich wymienionych wyżej rzeczach podczas planowania swoich treningów. Dzięki temu znacząco zwiększysz efektywność zajęć i lepiej przygotujesz najmłodszych adeptów piłki nożnej do późniejszych zmagań.
PS. Drybling = wysoka intensywność treningu, przede wszystkim dlatego, że występuje tam rywalizacja i gra 1 x 1. Dlatego zachęcam do sprawdzenia naszego nowego e-booka “Drybling podstawy teoretyczne i środki treningowe”.
10 komentarzy
-
Zgadzam się w 100%
-
Autor
Ciesze się! 🙂
-
-
Też się z tym zgadzam w 100%. Intensywność na treningu jest bardzo istotna dlatego budując trening należy pamiętać o wyżej wymienionych zasadach. Trenerzy często nie zwracają na to uwagi a potem wymagają od swoich zawodników aby w meczu intensywnie pracowali.
Ps Dobry artykuł. Pozdrawiam-
Autor
Zgadza się, ma to bezpośrednie przełożenie na grę i mecze. Dzięki!
-
-
Kilka lat temu zapisałem syna do szkółki piłkarskiej. Nie znałem jeszcze opisanych wyżej zasad ale pod skórą ciągle czułem , że coś jest nie tak na treningach. Dzieci stały w długich kolejkach do ćwiczeń nudząc się i rozrabiając. Po 4 treningach nie wytrzymałem (nie rozmawiałem o tym z tamtym trenerem , uznałem że nawet jak to zrobię to i tak uzna mnie za laika i że podważam jego kompetencje ) i przepisałem syna do innego klubu . Sposób wykonywania zadań różnił się diametralnie. Nie trudno przewidzieć jak to się odbija na wynikach uzyskiwanych przez oba kluby , a spotykają się one na turniejach dość często . Trochę mi żal tamtych chłopców bo co one są winne , że mają niedouczonego trenera. Pozdrawiam serdecznie
-
Autor
Dzięki za ten komentarz! Faktycznie różnicę często widać gołym okiem. Fajnie, że podjąłeś dobrą decyzję i trafiłeś na lepsze warunki w nowym klubie. Pozdrawiam!
-
-
Jeszcze jednym pozytywnie pływającym aspektem na efektywność treningu jest moim zdaniem organizacja miejsca zbiórki. Gdy wszystko jest na miejscu , sprzęt i woda zawodników , przerwy organizacyjne czy na nawodnienie trwają o wiele krócej .
-
Autor
100% racji! Dobra organizacja zdecydowanie pomaga.
-
-
Kuba. Bardzo dobry tekst. Wszystko racja (przetestowane “na własnej skórze”). Najtrudniejsze jest (m.in. przez ograniczone środki w klubach) wprowadzenie pracy w małych grupach. Jeśli się nie ma asystenta i ściśle ograniczony czas na hali czy boisku, to trzeba skracać czas przy podziale na dwie grupy. Od nowego roku jednak wprowadzam pewne rozwiązanie, które pozwoli choć 50% treningów w tygodniu prowadzić w małych grupach – niemal jednorocznikowych i o zbliżonych umiejętnościach. Trzeba było pogłówkować… Ale będzie chyba dobrze 🙂
Zdrowia nie tylko w nowym 2019roku!-
Autor
Dzięki! Wiadomo każdy z nas ma ograniczenia różnego rodzaju, trzeba sobie radzić z tym co się ma. Ciesze się, że udało Ci się znaleźć rozwiązanie i tekst się przydał. Również najlepsze życzenia na nowy rok i kolejne lata! 🙂
-